Witold Skaczkiewicz (1950-2011)

O Anielskich Wersetach

Autor o Anielskich Wersetach

Idyll   William-Adolphe Bouguereau

Idyll William-Adolphe Bouguereau

…Bo Anielskie Wersety właśnie o tym – jak to, co dostajemy /niekoniecznie świadomie, i niekoniecznie za nasza zgodą/ wpływa na nas, i co z tego wynika…

…Właśnie uświadomiłem sobie, że bliższy mi jest wędrowiec Dante i chyba do tej chwili nie zdawałem sobie z tego sprawy…

…To taka literatura, z założenia!, przeplecione to, co w naszej głowie “nienowe” z tym czego doświadczamy. Stereotypy, które rządzą naszym postrzeganiem, siedzące głęboko, jakże często wyznaczające nasze myślenie, czy postępowanie i z drugiej strony buntujacy się umysł…

…W sposób jasny i oczywisty przyznaje się do Dostojewskiego – żywcem: “Pewnego letniego, bardzo ciepłego wieczoru, wyszedł z domu młody mężczyzna i skierował się w stronę dotychczas mu nieznaną.” / Pierwsza Księga Wędrowców – Ulisses – cz.1 w.1/ i wprost do Bułhakowa; i więcej powiem, bardzo mi zależy by takie inspiracje były czytelne. Przyznaję się do Kafki, Abe Kobo, Kurta Vonneguta, James Arthura Baldwina,  Sorena Kierkegaarda, Voltaire`a, Jonathan Swift`a, Józefa Hena i wielu wielu innych. Wiecej na ten temat również w Księdze Pomieszanych Języków…

…Anielskie Wersety nie są jeszcze napisane. Piszę je codziennie – zatem mogę powiedzieć tak: bardzo dokładnie znam kierunek którym idę, lecz nie wszystko wiem co mnie tam spotka. Ot: “Pewnego letniego, bardzo ciepłego wieczoru, wyszedł z domu młody mężczyzna i skierował się w stronę dotychczas mu nieznaną”…

…Koncepcja napisania Anielskich Wersetów urodziła się jednocześnie z Radiem Maryja które z zaciekawianiem od czasu do czasu  nasłuchiwałem. Któregoś dnie napisałem na skoroszycie ‘Anielskie Wersety’ i zacząłem pisać.

…Od tamtego czasu Anielskie Wersetu w rękopisie płonęły dwa razy. Płonęły do szczętu. Wraz z dyskietkami i płytami CD. Płonęły bez żalu. Płonęły po to by się odrodzić. Płonęły po to by “ślicznotki” przepadły a zostało to co istotne. By została owa “esencja”. //PP biografów, informuje ze pierwsze całopalenie odbyło się na wyspie na j. Kowalskim (Wielkopolska), drugie w 2006 roku w miejscowości Miastko na Pomorzu (przy końcu ul. Zielonej jest park zwany Zielony Ruczaj, a tam wielki krąg z kamieni…) // Płonęły dlatego, że moje widzenie problemów które tu przedstawiam zmieniło się pod wpływem obserwacji i studiów, a także większej chęci do zrozumienia problemów niż ich wytykania.
Czy stąd decyzja, by zacząć ponownie w internecie? Tu nie da się spalić…

Co warto mieć? Uważam, że NAJWAŻNIEJSZE jest mieć obok kogoś, kto daje ci PEWNOŚĆ. Bo tylko wtedy można cokolwiek dokonać. //Oglądałem fragment przygotowań jakiegoś boksera do walki o mistrzostwo świata. Trener ujawnił, że od kilku tygodni bokser ów jest w każdym momencie, również w rozmowach całkowicie prywatnych, przekonywany o tym ze zwycięży. I zwyciężył.// To jest właśnie ów archimedesowski punkt podparcia...

Witold Skaczkiewicz

Witold Skaczkiewicz

Reklamy
%d blogerów lubi to: