Witold Skaczkiewicz (1950-2011)

Dostojewski i „..czy miałeś w łapach “Spaloną powieść” Gołosowkiera”

Nie dla każdego przecież są one oczywiste, chociaż mnie akurat chyba tak wiele nie musisz tłumaczyć. Pewne mity i przypowieści są po prostu uniwersalne, tak jak pewne sposoby myślenia. Każdy choć odrobinę piszący-myślący w jakiś sposób usiłuje się z nimi zmierzyć, a jeśli nie usiłuje, to też źle robi. Z drugiej strony “musieć” to brzydki czasownik, zgodzisz się. Ciekawi mnie czy miałeś w łapach “Spaloną powieść” Gołosowkiera.

***

Nie. Gołosowkiera nie znam. Jak się przed chwilą zorientowałem, tematyka “Spalonej opowieści” pozornie podobna. Inspiracje i korzenie kulturowe, zapewne wspólne. Jakow Gołoskower, jak rozumiem, /czytając opis “Spalonej..”/ – “opisuje proces degradacji człowieka w społeczeństwie realnego socjalizmu.”.

Ja w sposób jasny i oczywisty przyznaje się do Dostojewskiego – żywcem: “Pewnego letniego, bardzo ciepłego wieczoru, wyszedł z domu młody mężczyzna i skierował się w stronę dotychczas mu nieznaną.” / Pierwsza Księga Wędrowców – Ulisses – cz.1 w.1/ i wprost do Bułhakowa; i więcej powiem, bardzo mi zależy by takie inspiracje były czytelne. Pozostałe są w Księdze Pomieszanych Języków. Byłbym szczęśliwy gdyby udało mi się tą warstwę – “inspiracje” – jeszcze wyraźniej uczytelnić. Bo Anielskie Wersety przecież właśnie o tym – jak to, co dostajemy /niekoniecznie świadomie, i niekoniecznie za nasza zgodą/ wpływa na nas i co z tego wynika.

“Polityka” oczywiście nie jest tematem Anielskich Wersetów. Z polityka rozliczyłem się sam ze sobą w Folwarku Zwierząt II; w Anielskich Wersetach polityka jest koniecznym składnikiem, lecz nie istota. Z innych inspiracji, nie uda się tu nie wspomnieć o tym, jak świat zauważył Franc Kafka.

Anielskie Wersety nie sa jeszcze napisane – zatem mogę powiedzieć tak: bardzo dokładnie znam kierunek którym idę, lecz nie wszystko wiem co mnie tam spotka…
Ot: “Pewnego letniego, bardzo ciepłego wieczoru, wyszedł z domu młody mężczyzna i skierował się w stronę dotychczas mu nieznaną”… :)

Ciepło pozdrawiam

***

Golosowkier to rzecz ciekawa. Czytales to?
http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/ksiazki_990505/ksiazki_a_2.html
Warto tez przejrzec sama spalona powiesc. Nie mial talentu Bulhakowa, ale… no…
Dostojewski choc powszechnie znany, jest rozumiany jedynie przez tych, ktorzy mieli okazje zmierzyc sie z tym, o czym pisal. Masz racje, dostajemy cos, albo przyjmujemy z tzw. dobrodziejstwem inwentarza w wiekszosci calkowicie nieswiadomi konsekwencji. I to jest najciekawsze, a zarazem chyba najlepsze, ze nie mozna zobaczyc przyszlosci w zadnym z faustowskich luster.

***

  1. Przeczytaj caly blog, calkiem dobry

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: