Witold Skaczkiewicz (1950-2011)

Archive for the ‘Księga Samotności’ Category

038 – Pierwsza Księga Samotności – cz.3

In Anielskie Wersety, Księga Samotności on 20 marca 2009 at 8:48

038 – Pierwsza Księga Samotności – cz.3

Midsummer's Eve Edward Robert Hughes

Midsummer's Eve Edward Robert Hughes

Ulisses wychodzi ze świątyni

  1. A ja, zgnojony z własnej woli…
  2. Czy na pewno miałem wpływ na to wszystko?
  3. Czy nie rządziła mną jakaś nie dająca się pokonać siła? – przebiło się Ulissesowi w zakamarku mózgu.
  4. Czy On, taki cierpiący…
  5. Czy On jest wspaniały?…
  6. Rozejrzał się ponownie po świątyni.
  7. Nadal nie było nikogo.
  8. Podszedł jeszcze raz do krzyża i poklepał przyjacielsko ukrzyżowaną figurę po łydce.
  9. – I na cholerę ci to było?…
  10. Przecież ci twoi twierdzą, że śmierć jest najwspanialszą chwilą życia, że dopiero ona daje życie.
  11. Czy na pewno sam taką wybrałeś?…
  12. A swoją drogą to bardzo ciekawe dlaczegoś nie został po zmartwychwstaniu…
  13. Dlaczego nie zostałeś?
  14. Wtedy przecież mógłbyś pokazać, ile jest warta ta ziemska władza. – mruknął Ulisses, wzruszył ramionami i wyszedł.

    Ulisses nie czuje się oczyszczony

  15. Nie czuł się oczyszczony.
  16. Zastanawiał się, jak nazwać to co przed chwilą zrobił.
  17. Czy nie naruszył jakiej świętości?
  18. I nie chodziło mu o cudzą świętość.
  19. Myślał o swojej świętości.
  20. O tym, co jest dla niego święte, i czy on, w ogóle, ma jakieś świętości?
  21. Nie rozumiał, dlaczego odczuwa jakiś nieokreślony niepokój.
  22. Przecież ta figura nie należała do jego świata…
  23. Czy napewno? – pomyślał
  24. Czyżby wszystko co jest, było jednak święte?…
  25. A ja wprowadzam zamęt do tego najwspanialszego ze światów?…
  26. Dlaczego o tym myślę?…
  27. Dlaczego to jest dla mnie problemem?
  28. A jednak…
  29. A może właśnie o to chodzi?
  30. Może w ten sposób spełnił swoją rolę!”
  31. Pieprzony wisielec…
  32. Są tacy którzy twierdzą, że pokazywane na filmach drastyczne sceny maj zły wpływ na dzieci…
  33. A ta kaźnia?
  34. A to ukrzyżowanie? – przemknęło mu przez głowę.

    Ulisses znowu czuje upalność miasta

  35. Znowu poczuł upalność ulicy.
  36. Szedł przed siebie, co chwila wycierając wierzchem dłoni pot z czoła.
  37. – Zrób coś z tym… – powiedział chyba zbyt głośno, bo ktoś tam odwrócił głowę i spojrzał uważnie na niego.
  38. Ale ty zdaje się lubisz ciepło… – nie mógł oderwać się od natłoku myśli
  39. …Te płonące stosy
  40. … Ci kaci, z twoim na ustach imieniem
  41. … Joanna D‘Arc
  42. …Czarownice?
  43. A to światełko, tam, w końcu kościoła…
  44. Czy to ten oczyszczający płomień?
  45. Kto bardziej cierpiał, czy ty, czy może oni?
  46. Z krwią wrzącą w płomieniach, czując swąd swojego ścierwa…
  47. Przecież tak ty, jak i oni byliście odmieńcami…
  48. A ja? – zdumiał się słysząc swój własny głos.

    Ulisses zadaje pytania

  49. Czy mnie też ukrzyżujecie, albo spalicie, albo skażecie na milczenie?
  50. Zakażecie słuchać tego co chcę powiedzieć?
  51. Czy wytoczycie mi tysiące procesów o to, że chcę się wreszcie wyrzygać?
  52. Na waszą nienaruszalność?!
  53. A czy ja mam prawo do swojej nienaruszalności?
  54. Czy mogę to zapomnieć?
  55. Wybaczyć?
  56. Te tysiące istot ciętych mieczem krzyżowców.
  57. Te tysiące matek pozbawionych dzieci które umierały na ich oczach?
  58. Człowiek ma wolną wolę, powiesz…
  59. Jesteś kurwa cwaniak!
  60. Dużej klasy cwaniak!… – pomyślał
  61. Bo ty przecież zbawiasz!… – powiedział do siebie.
  62. Odwrócił się i spojrzał na wieże kościoła
  63. Pójdziemy do nieba?… Powiadasz?!… – pomyślał i poszedł dalej.
  64. Bez celu…
  65. Przed siebie..

    The Guardian of Paradise  Franz von Stuck

    The Guardian of Paradise Franz von Stuck

_________

Copyright by Witold Skaczkiewicz © 2005-2009
All rights reserverd

037 – Pierwsza Księga Samotności – cz.2

In Anielskie Wersety, Księga Samotności on 20 marca 2009 at 8:47

037 – Pierwsza Księga Samotności – cz.2

Gather Ye Rosebuds  While Ye May  John William Waterhouse

Gather Ye Rosebuds While Ye May John William Waterhouse

Ulisses przesiada się do ławki naprzeciw ołtarza

  1. Rozejrzał się wokoło.
  2. Zdziwił się, że pomimo takiego upału był w kościele sam.
  3. „Czyżby nie wiedzieli, że w kościele jest zawsze chłodno?” – przemknęło mu, gdy sadowił się w drewnianej ławce, naprzeciw ołtarza.
  4. – Ciekawe co by to było, gdyby Chrystusa uśmiercono na gilotynie, albo na krześle elektrycznym? – mruknął i poczuł, że ogarnia go jakaś niepewność.
  5. Mimo, że nie był wyznawcą żadnej religii, teraz w chłodzie świątyni zastanowił się, czy aby na pewno nie wierzy…
  6. Lecz czy można uwierzyć w jakiegoś Boga, który miał swój świat gdzieś tam, w niebie.
  7. Chyba bardziej wierzył w jakąś nieokreśloną siłę jednoczącą ludzi…
  8. Nie umiał tego nazwać.
  9. Chyba trzeba w coś wierzyć? – zapytał sam siebie
  10. Chyba trzeba do kogoś należeć!
  11. I chyba to nie jest takie ważne w co, i do kogo.

    Ulisses karci siebie za niewybredne myśli

  12. „A Giordano Bruno?… Spalono go w imię twoje, akrobato!” – pomyślał.
  13. Spojrzał na złocisty ołtarz i natychmiast, skarcił się za to sformułowanie.

    Ulisses rozmyśla o patosie

  14. – Czy to jest takie wzniosłe, dlatego że jest wzniosłe, czy dlatego, że tak mi się wydaje…
  15. Że gdzieś tam kiedyś, ktoś mi wmówił ten patos? – zapytał niegłośno.
  16. „A gdyby tak ciebie na gilotynie?…” – przeleciało mu znowu przez głowę
  17. – „Czy byśmy dzisiaj mieli takie małe gilotynki wiszące na szyjach…
  18. Albo na krześle elektrycznym?…
  19. Gdyby zbawiciel objawił się dzisiaj to by go chyba nie ukrzyżowano.
  20. A droga?…
  21. Chyba była by elektryczna?
  22. Procesja z zachwytem przyglądająca się corocznemu misterium: skazany dostaje pierwszy wstrząs!…
  23. Pierwsze tysiąc woltów…
  24. Trzepocze się…
  25. I widzi radość obserwujących kaźnię widzów: – Patrzcie! Patrzcie!Jak on się pięknie trzepocze…
  26. Poczuł do siebie obrzydzenie.
  27. Wizje, które budował w swoim umyśle przypominały tani kabarecik.
  28. Przecież to nie moja sprawa.
  29. Nie mój zbawiciel.
  30. Niech sobie wielbią co chcą”
  31. Otrząsnął się czując chłód gotyckich murów.
  32. – Co za ulga… – wyszeptał.

    Ulisses rozmyśla o naturze człowieka

  33. …Krzyż jest przecież zdecydowanie bardziej estetyczny.
  34. Tylko on daje szansę na to wspaniałe, długie, cierpienie…
  35. – Zastanowiło go co pociąga wiernych w tym przedstawieniu cierpienia…
  36. Czy aby na pewno zjednoczenie z cierpieniem?
  37. A może zaspokojenie ciekawości kaźni?
  38. Przypomniał sobie, że widział jakiś film dokumentalny…
  39. Pokazywano ostatnią publiczną egzekucję.
  40. Przyszły na nią tysiące ludzi.
  41. Co ich tam przywiodło?
  42. Przyszli przecież z własnej nieprzymuszonej woli.
  43. Przyszły kobiety, mężczyźni, i przyszły też, mimo zakazu, dzieci.
  44. Po co oni wszyscy tam przyszli?
  45. To nic, że skazańcem był jakiś straszliwy zbrodniarz, mający na sumieniu wielu ludzi.
  46. Po co oni tam przyszli?
  47. Czy z chęci zemsty?
  48. Czy może po to by zobaczyć jak umiera człowiek?
  49. Jak umiera jeden z nich
  50. Też mający dwie ręce, dwie nogi…
  51. Czy może przyszli tam po to by zobaczyć swoją śmierć?
  52. Czy przyszli po to aby zobaczyć sprawiedliwość?
  53. Czy przyszli tam z ciekawości?
  54. A On?
  55. Ukrzyżowany z własnej woli, po to by zbawić…
  56. Czy on również chciał zaspokoić ludzką ciekawość?

    The Ramparts  of God's House  John Melhuish  Strudwick

    The Ramparts of God's House John Melhuish Strudwick

_________

Copyright by Witold Skaczkiewicz © 2005-2009
All rights reserverd