Witold Skaczkiewicz (1950-2011)

Archive for the ‘Księga Baltazara’ Category

Zabezpieczony: 047 – Pierwsza księga Baltazara cz.3

In Anielskie Wersety, Księga Baltazara on 26 marca 2009 at 21:27

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

046 – Pierwsza księga Baltazara cz.2

In Anielskie Wersety, Księga Baltazara on 25 marca 2009 at 17:37

046 – Pierwsza księga Baltazara cz.2

The Fisherman and the Siren  Fredric, Lord Leighton

The Fisherman and the Siren Fredric, Lord Leighton

  1. – Posłuchaj… – przerwał Baltazar.
  2. – Nie przeszkadzaj, nie przerywaj mi – zawołał Ulisses i jednym tchem wyrzucał z siebie
  3. – A Abrachama też wysłał z Izaakiem na tragiczną wycieczkę!..
  4. Krwią cieknie to wasze Pismo Święte!
  5. – A tradycja? Dlaczego patrzysz tak jednostronnie? – spytał niezmiennie spokojny Baltazar.
  6. – Tradycja!
  7. Bez tej tradycji nie będę pełen?
  8. Ja człowiek?
  9. – Bóg jest dobrocią! – powiedział nie dając się wciągnąć w awanturę Baltazar.
  10. – Skoro jak mówisz Bóg jest z swojej natury samą dobrocią – kontynuował Ulisses – dobrocią ponad dobrociami, dobrocią przewyższającą dobroć i ta jego dobroć przejawia się w tym, że daje człowiekowi życie, to ten ezoteryczny facet jest świnia.
  11. Tak!
  12. Po prostu świnia!
  13. – Chyba trochę przesadzasz – powiedział już zirytowany Baltazar.
  14. – A alimenty gdzie?
  15. Łaskawca daje życie i potem gówno go człowiek obchodzi! – wrzasnął Ulisses zrywając się z krzesła
  16. – Z dobroci powstałeś człowieku to teraz cierp.
  17. Żyj sobie miłością! A na dodatek niespełnioną.
  18. Nooo!
  19. To jasne, że życie człowieka nie składa się z samych cierpień – mówił Ulisses rozłożywszy szeroko ręce
  20. – Ale nawet kobieta gdy wypuszcza tą waszą dobroć ze swojego łona, cierpi.
  21. I to nie zależy od jej wolnej, czy nie wolnej woli.
  22. Bóg dał, to kobieta wyje w bólach porodowych.
  23. Wyje dlatego że tak jest w piśmie!?
  24. Czy ten, który zna wszystkie rzeczy przed ich powstaniem robi to specjalnie?
  25. A może by uniknąć bólu i cierpienia kobiety mają przestać rodzić?
  26. A może na tym polega łaska Pana?
  27. Radość z seksu przy poczęciu, cierpienie przy narodzinach… O to chodzi?
  28. A skoro człowiek uczyniony na obraz….
  29. – Pozwól mi coś powiedzieć… – Baltazar złapał go za rękę.
  30. – Wiem wiem!
  31. Natura ludzka!
  32. Nie przerywaj – ostrym głosem ofukną Baltazara
  33. – A więc skoro człowiek, rozumiany jako natura ludzka jako całość jest stworzony na obraz i podobieństwo Pana, to skoro rzeczywiście tak jest, to bardzo kiepski obraz tego stwórcy mi się tu rysuje
  34. – Próżny, leniwy zachłanny; i nie dlatego, że taki jest z natury; on taki być musi.
  35. Bo nie przeżyje!
  36. Komuniści popełnili okropny błąd, oprócz tego oczywiście, że stawiali na rozum człowieka, a nie jego przyrodzone cechy.
  37. Otóż gdyby oni zamiast tępić religię, ten opium dla mas, gdyby zamiast tępić podczepili się pod nią, byli by nie do ruszenia.
  38. A oni postawili na Homo sapiens, oni zakładali, że człowiek jest ideałem…
  39. – Nigdzie nie jest napisane, że człowiek jest ideałem i dlatego.. – Baltazar nie zdążył skończyć.
  40. – Chujem jest!
  41. Chujem! – krzyczał Ulisses
  42. – Skurwysynem! Zwierzęciem!…
  43. Nie, nie jest zwierzęciem bo zwierzę nie zabija gdy nie jest głodne.
  44. A człowiek tak!
  45. Wszystko to o kant dupy trzasnąć!
  46. Wszystko to szyte nie na ludzką miarę!
  47. – A jaka ona jest? – spytał poważnie Baltazar.
  48. – Kurwa nie wiem! Nie wiem!… – opowiedział bezradnie zmęczony swoim przydługim wywodem Ulisses.
  49. – Volenti nihil diificile – powiedział Baltazar
  50. – Co tam mruczysz?
  51. Że co krzywda?…
  52. Chcesz może powiedzieć, że obiecał i że chce nam dać wieczne szczęście w przyszłym życiu bo teraz wszystko w naszych rękach? – Ulisses zastanowił się przez chwilę
  53. – No tak!
  54. Tylko, że to życie jest absolutnie do dupy! – kontynuował
  55. – Żeby dostać się do tej krainy wiecznej szczęśliwości, trzeba najpierw dobrze dostać w dupę!
  56. Wsadź sobie rękę do ognia a zrozumiesz o co chodzi.
  57. Nie będzie większego szczęścia nad to, które odczujesz po wyjęciu.
  58. Oczywiście będzie jeszcze trochę bolało.
  59. To ten wasz czyściec!
  60. – Rękami i nogami bronicie Kościoła, tego jak to wy nazywacie, rozdanego Jezusa Chrystusa, bronicie swej potęgi, swoich wpływów pod pozorem, że bronicie zbawienia człowieka.
  61. A ten nieszczęśnik, który tak wam dziś wierny i tak kopnie w kalendarz i nikt, a już na pewno nie on sam; i nikt się nie dowie jak tam z tym jego szczęściem…
  62. A czy nie wydaje ci się, że byłoby uczciwsze ze strony tego waszego stwórcy, gdyby dał jakiś znak od czasu do czasu? – zapytał Ulisses –
  63. Wszyscy lubią piwo, on zapewne też! (Bo przecież my na jego wzór…)
  64. To czy nie mógłby tak od czasu do czasu wpaść na jednego.
  65. Jak dobry szef…
  66. Przecież nie mówię że jak troskliwy ojciec.
  67. Siedzicie panowie, analizujecie księgi i szukacie w głowie, w specyfice ludzkiego języka, tak niedoskonałej, szukacie potwierdzeń waszej siły, waszej władzy.
  68. A ludziska rosną, rozwijają się…
  69. Kiedyś była bozia w niebie…
  70. Polecieli na księżyc i co?
  71. Nie ma Bozi!
  72. To trzeba było znowu coś wymyśleć.
  73. Okazało się, że Bozia jest…
  74. Ale już nie w niebie.
  75. No to gdzie ta Bozia?
  76. – W tobie – powiedział Baltazar
  77. – We mnie powiadasz?
  78. Tak jest!
  79. Ona jest we mnie.
  80. Całkowicie się zgadzam.
  81. To ja jestem Bozią!
  82. Dla siebie!…
  83. I nie chcę być Bozią dla ciebie!
  84. A ty?…
  85. – Ja pracuję dla ludzi.
  86. Przecież ludzie nie mogą tylko żreć i pić – powiedział Baltazar mając wyraźnie dość tego monologu.
  87. – Powiadasz kochany, że tyle lat pracujesz i na pięciuset parafian twojej parafii połowa głosowała na komunistę.
  88. I o to masz do nich żal?
  89. Twierdzisz, że to komuniści, że to lata wojującego ateizmu zrobiły?
  90. Zastanawiasz się, czy człowiek naprawdę potrzebuje tylko nachlać się i nażreć?
  91. Czy człowiek nie ma innych potrzeb?
  92. Ma!
  93. Ale nie tam, gdzie ten człowiek nie ma pieniędzy…
  94. Tak! Pieniędzy!
  95. By móc realizować swoje potrzeby…
  96. Człowiek rozwija swoje życie duchowe wtedy, gdy jest w skrajnej nędzy i nic mu innego nie pozostaje jak tylko modlitwa, albo wtedy, gdy ma już to wszystko co jego zdaniem jest mu potrzebne do życia, wtedy kupuje obrazy, wtedy rozwija swoje życie duchowe.
  97. Czy ty wierzysz w to, że ci ludzie którzy przychodzą do ciebie do kościoła rozwijają swoje życie duchowe…
  98. Nie daj ci Boże dowiedzieć się prawdy.
  99. Bo wtedy sobie strzelisz w łeb. – zakończył Ulisses.
  100. Pili do późnej nocy, aż wreszcie padli do jedynego łóżka.
  101. Nad ranem Ulisses poczuł na swoim boku twardy członek Baltazara.
  102. – Ej?! Misiu?…
  103. Ja nie jestem pedałem!
  104. – Ja też nie…

    Flaming June  Fredric, Lord Leighton

    Flaming June Fredric, Lord Leighton

_________

Copyright by Witold Skaczkiewicz © 2005-2009
All rights reserverd