Witold Skaczkiewicz (1950-2011)

018 – Konfesjonał – Piąte wyznanie Sary

In Anielskie Wersety, Konfesjonał on 20 marca 2009 at 8:28
The Lady of Shallot - 1894  John William Waterhouse

The Lady of Shallot - 1894 John William Waterhouse

  1. Raz tylko przez wiele lat poczułam uczucie jakbym się zakochała.
  2. Gdy zobaczyłam go pierwszy raz, a we mnie jakby piorun strzelił.
  3. Czułam jak nogi mi wiotczeją, serce mało mi nie wyskoczyło, oczy zrobiły się szkliste a ręce drżały. I to dziwne uczucie w żołądku.
  4. Nie mogłam spać, nie mogłam racjonalnie myśleć, czytać.
  5. Wszędzie widziałam jego. Ale on znikł i już go nie zobaczyłam.
  6. Uczucie trzymało mnie jeszcze długo. Miałam nadzieję, że się pojawi, ale coś w środku mówiło mi, że skończyło się zanim się zaczęło.
  7. Tłumaczyłam sobie, że to kara dla mnie, że i tak nie miało szans, bo mam dzieci, a żaden facet nie będzie traktował ich poważnie.
  8. Co będzie, gdy one wyrosną i odejdą, bo przecież to nastąpi i to szybciej niż sądzę.
  9. Zostanę sama, nikomu nie potrzebna. Ta myśl mnie przeraża.
  10. Słyszę własny krzyk, który prosi o pomoc.
  11. Nikt poza mną go nie słyszy, bo jestem milcząca, zamykam się w sobie jak i w czterech ścianach. Chwilami brakuje mi powietrza. Zbiera mnie na mdłości, chcę bardzo pozbyć się tych negatywnych uczuć, bo one spalają całą moją energię, potrzebną, aby normalnie funkcjonować.
  12. Umysł w tej chwili mam totalnie rozwalony. Rozwalił się na parę kawałków. Trzeba to złożyć na nowo. Tylko czy wszystkie części będą pasowały do siebie, aby zrobić z tego całość?
  13. To, co zauważam u mężczyzn, to łatwość zdobywania ich.
  14. Jeżeli kobieta tylko chce, może zdobyć, choć na chwilkę, prawie każdego.
  15. Uwielbiają polowanie, zdobywanie kobiety, a nie zdają sobie sprawy, że często sami są zwierzyną.
  16. Każda kobieta lubi być adorowana.
  17. Chce czuć się piękna bez względu na wiek.
  18. Nie lubię patrzeć na siebie. A już całkowitą porażką jest oglądanie moich zdjęć. Patrząc na zdjęcie widzę żywą śmierć. Głęboko osadzone oczy, wpadnięte policzki. Koszmar.
  19. To jest dziwne uczucie, gdy napotykasz jakiegoś mężczyznę i nie reagujesz w żaden sposób, a na widok innego nogi ci się uginają.
  20. Czujesz drżenie wszystkich wnętrzności, gorąco, zimno, na przemian.
  21. Ten dreszczyk emocji powoduje w nas niesamowita radość i to, że czujemy się piękne, bez względu na to, co pokazuje nasze odzwierciedlenie w lustrze.
  22. Ja czuję się atrakcyjna przez chwilę, a potem zamykam się w swojej skórze i nie ma nikt tam dostępu.
  23. Zastanawiam się, czego oni ode mnie chcą, co we mnie widzą.
  24. Niby lubię być adorowana, jednak nie rozumiem pewnych zachowań. Same sprzeczności.
  25. W związkach też czuję się niepewnie. W szkole średniej podkochiwałam się w chłopaku, bardzo przystojnym, ale od razu skazałam na niepowodzenie ewentualną znajomość. Więc nic nie zrobiłam, aby pomóc swemu ewentualnemu szczęściu.
  26. Po wielu latach nasze drogi jakoś się spotkały. Okazało się, że tak jemu, jak i mnie nie powiodło się w sprawach sercowych.
  27. Przez trzy miesiące graliśmy w słowa. Każde z nas próbowało wyczuć te drugą stronę. Doszliśmy do wniosku, że mamy ochotę spotykać się.
  28. Czasami rozumiemy się bez słów.
  29. On, przez wiele lat ćwiczył kulturystykę, zresztą nadal ją uprawia.
  30. Przez parę lat spotykaliśmy się. Ani jednej sprzeczki, ale… No właśnie to, ale.
  31. W tym związku było coś bardzo dziwnego. Miał problemy z potencją.
  32. Przez wiele lat byłam wyrozumiała w tej kwestii, sądziłam, że razem możemy pokonać pewne trudności.
  33. On pewnie siłownią nadrabiał niemożność zadowolenia kobiety. W różny sposób próbował nadrobić swoje braki.
  34. Czasem był bardzo pewny siebie. Zbyt pewny.
  35. Czułam się jak dziewczyna na telefon. Kiedy pan i władca nocy ma ochotę i możliwość dzwonił do mnie z propozycją spotkania.
  36. Nie interesowały go moje dzieci, ani ewentualna przyszłość.
  37. Czułam, że się dusze w tym.
  38. Czy mam być potwierdzeniem, dla jego niepewnej męskości?
  39. A on tą męskość nadrabiał mięśniami. Taki duży mięśniak, który kocha tylko siebie.
  40. Jakieś dzikie odruchy w postaci szybkiego numerka, po którym czułam takie obrzydzenie do siebie za taką żądzę, że szybko kierowałam się do wanny i szorowałam, się do czerwoności, aby zmyć z siebie hańbę.
  41. Nigdy nie miało miejsca zbliżenie z przygodnie napotkanym mężczyzną, o którym kompletnie nic nie wiedziałam, ale i tak czułam się podle.
  42. Takie dzikie odruchy działały ekscytująco przez chwilę, a potem szybko spływały jak strumień wody po moim ciele.
  43. Nie potrafiłam poczuć się kobietą w pełni. Z uczuciami, emocjami.
  44. To były spontaniczne odruchy, z zimną krwią, dla zaspokojenia własnych potrzeb.
  45. A oni rozochoceni w pełni błysku w oczach z nadzieją na kolejny raz, którego z mojego powodu po prostu nie było.
  46. Jak zimna suka wysysałam ich i zostawiałam.
  47. Słodka zemsta czy moja natura?
  48. Ta spowiedź, to zastanawianie się nad sobą i swoim postępowaniem napawa mnie lękiem.
  49. Teraz zdaję sobie sprawę jak bardzo ograniczone jest to, co robię. Bez przyszłości, beż możliwości powodzenia.
  50. Wieczna walka z samą sobą.
  51. Czuję się bardzo niepewnie, jakby znalazła się na ruchomych piaskach, z których nie można się wydostać, bo nikt nie zaryzykuje, aby ci podać rękę i cię stąd wyciągnąć, bo sam zostanie wciągnięty przez ten piękny a jak zgubny piach.
  52. Często wracam myślami do nieszczęsnego małżeństwa.
  53. Próbuję wspominać te dobre chwile, bo takie też były, jak to w małżeństwie.
  54. Ale ten obraz zasłaniają mi sceny awantur. Gdy mąż wraca po dwóch nocach nieobecności, pijany, ale niedopity.
  55. Pewnie coś z panienkami mu nie poszło, bo o trzeciej w nocy zwalił mnie z łóżka i zatargał do kuchni.
  56. Zachciało mu się obiadu.
  57. Nie pamiętam, czego się czepiał, ale wydzierał się jak opętany. Rzucał przedmiotami.
  58. Mój ojciec był ciężko chory na raka i przeszkadzało mu jego zachowanie.
  59. Matka weszła na górę, aby grzecznie poprosić o spokój.
  60. Zaczął wyzywać ją od kurew i innych. Popchnął ją energicznie i uderzył.
  61. Nie wytrzymałam i stanęłam w obronie matki.
  62. Ale co ja mogłam zrobić z rozwścieczonym skurwysynem? Patrzyłam na ciężką maszynkę do mięsa, to na niego.
  63. Myślałam, żeby przypierdolić mu tą maszynką w łeb, to może skurwysyna zabiję i będzie w końcu spokój.
  64. W ostatniej chwili opanowałam się.
  65. Wielokrotnie chciałam go wyrzucić z domu, bez rezultatu.
  66. Założyłam spiralę, aby nie zajść w ciążę, bo będę tak ten ciężar ciągnąć bez końca.
  67. Mało było problemów to zaszłam w ciążę mając spiralę w ostatnim miesiącu przed wyciągnięciem.
  68. Lekarz stwierdziła, że to ten jeden procent, do którego należę.
  69. Kurwa mać, dlaczego właśnie ja. Myślałam, że nie wrócę do domu z rozpaczy. Mgła pojawiła mi się przed oczyma, płacz i wszystkie uczucia, jakie mogły mną wtedy szarpać.
  70. Gdy powiedziałam mężowi, że jestem w ciąży, stwierdził, że pewnie jak jego nie było to ja pieprzyłam się gdzieś po kątach i to dziecko jest na pewno nie jego.
  71. Cała ciąża to koszmar. Pierwsze parę miesięcy dźwigałem pełną butle z gazem. Raz za razem, Robiłam, co się dało, aby poronić.
  72. Ale ona trzymała się mocno.
  73. Nienawidziłam męża, siebie i to jego dziecko.
  74. W piątym miesiącu musiałam się z faktem pogodzić.
  75. A pierwsze słowa męża po porodzie, były, jaki kolor ma włosów, jakby szukał potwierdzenia, że to nie jego.
  76. Nigdy mnie nie przeprosił za swoje postępowanie.
  77. Nigdy spontanicznie nie dostałam nawet kwiatów.
  78. Po prostu własność, która nie ma prawa do życia. Ma być i usługiwać.
  79. Dawać dupy, kiedy i jak właściciel będzie miał ochotę.

    Narcissus  John William Waterhouse

    Narcissus John William Waterhouse

  80. A ja coraz bardziej miałam tego dosyć. Chociaż przez rok jeszcze myślałam, że skoro jest już dwoje dzieci to już się nie rozejdę, bo jak sobie poradzę sama z dwojgiem dzieci.
  81. Karmiłam piersią roczną córeczkę i płakałam.
  82. Zadawałam sobie pytanie: Co ja takiego zrobiłam, że tak bardzo cierpię. I kiedy to się skończy. Wielokrotnie myślałam o odebraniu sobie życia, ale byłam zbyt słaba, aby to zrobić, bo tak naprawdę, chciałam żyć.
  83. Chciałam żyć, ale nie tak, tylko normalnie. Po prostu normalnie.
  84. Po śmierci ojca długo nie mogłam dojść do siebie. Było mi wszystko obojętne.
  85. Zabrakło w moim życiu człowieka, którego naprawdę kochałam i szanowałam.
  86. Wytrzymałam w tym bagnie jeszcze pół roku. Ale kiedy „kochany mężuś” próbował wyrzucić mnie przez balkon, uznałam, że już mam serdecznie tego dosyć. I choć miałabym jeść chleb ze smalcem, to będę spała spokojnie. I to się liczyło.
  87. Wreszcie zdobyłam się na odwagę.
  88. Odeszłam.
  89. Pierwsze noce były dziwnie spokojne, nikt nie krzyczał, nie wywlekał mnie z łóżka – pełny spokój.
  90. Nawet siedmioletnia córeczka przestała się moczyć.
  91. Wszystko powoli stawało się normalne.
  92. Tak bardzo cieszyłam, że wreszcie zdobyłam się na odwagę.
  93. Tatuś wpadał od czasu do czasu, zamieszać dzieciom w mózgach, bo był bardzo zły, że się baba wychyliła.
  94. Nagle zrobił się taki dobry, a i przez chwilę przypomniał sobie, że ma dzieci i one będą doskonałe od osiągnięcia celu.
  95. Kupował różne rzeczy dzieciom, a one się cieszyły. Jak to dzieci.
  96. Tatuś taki dobry, a mamusia taka wredna, uparła się i nie chce wrócić.
  97. On przecież tak bardzo mnie kocha.
  98. A ja pierdolę takie kochanie.
  99. Jak tak ma wyglądać miłość to widocznie ja się do tego kochania nie nadaję.
  100. Moje wyobrażenie o uczuciu jest inne. Całkiem inne.
  101. Nie mogąc wpłynąć na zmianę mojej decyzji i zaciągnąć mnie do łóżka, stwierdził, że jestem bezuczuciowa, wredna, i zimna suka.
  102. Bo powinnam patrzeć na dzieci, że nie mają ojca, a nie tylko na siebie.
  103. A po co dzieciom ojciec łajdak, lepiej tak jak teraz od czasu do czasu kochany tatuś.
  104. Po sześciu latach rozłąki doszedł do wniosku pewnej nocy, że ma ochotę na mnie. A że nie otworzyłam mu drzwi, bo była noc, no i był pijany, to sobie sam otworzył paroma porządnymi kopnięciami.
  105. Pałał nienawiścią.
  106. Ja niewiele myśląc, zanim zdążył wejść z drzwiami, zadzwoniłam na policję.
  107. Wydarłam się do słuchawki, że do cholery nie utrzymam tych drzwi. Dość szybko przyjechali.
  108. Sprawa tak prosta ciągnęła się prawie rok. Przez ten czas były mąż próbował różnych sposobów, abym wycofała oskarżenie.
  109. Przecież to niemożliwe, aby tak słaba dziewczyna zaczęła walczyć o jakieś swoje prawa.
  110. Początkowo intensywnie groził i zastraszał.
  111. Potem zaczął po dobroci. Kupi i wymieni drzwi.
  112. A ja mam w dupie jego nowe drzwi. Nie pozwolę na dalsze manipulowanie i pomiatanie mną.
  113. Sprawa się skończyła. Od tego czasu trochę zrozumiał gdzie jego miejsce. Wszędzie tylko nie u mnie.
  114. Przez te wszystkie lata nigdy nie próbowałam układać sobie życia. Ale tęskniłam do tego, by móc wieczorem przytulić się do mojego mężczyzny i spokojnie zasnąć.
  115. Brakowało ni normalnej, rodzinnej atmosfery. Zaczęłam czuć i tęsknić jak kobieta.
  116. Chciałam mieć, z kim spędzić Sylwestra.
  117. Po tylu latach zamknięcia w czterech ścianach zmiana nie jest prosta.
  118. Tej mojej dzikości chyba żaden normalny facet nie wytrzyma, ale się czegoś boję.
  119. Ciągle się czegoś boję i czuję, że mężczyzna, na którym w znaczny sposób ni zależy powoli mi się wymyka i się wycofuje.
  120. Czy potrafię się w końcu przestać bać i zaufać, aby móc go zatrzymać?
  121. Tak bardzo bym chciała, ale czy potrafię?
  122. Dużo z siebie wyrzuciłam zawiści i nienawiści, ale jeszcze się blokuję i uciekam. Jeszcze brakuje mi pozbycia się leków i nabrania energii abym mogła oddać siebie, ale nie fizycznie.
  123. Chciała bym sprawić radość tej ważnej osobie, moją obecnością w jego życiu.

     Sweet Summer John William Waterhouse

    Sweet Summer John William Waterhouse

_________

Copyright by Witold Skaczkiewicz © 2005-2009
All rights reserverd

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: