Witold Skaczkiewicz (1950-2011)

013 – Konfesjonał – Czwarte wyznanie Sary

In Anielskie Wersety, Konfesjonał on 20 marca 2009 at 8:23

013 – Konfesjonał – Czwarte wyznanie Sary

songs-l

Songs of the Morning Henrietta Rae

  1. Do dzisiaj siedzi we mnie nienawiść do facetów agresywnych i szukających motywacji w alkoholu.
  2. Przez osiem lat mojego małżeństwa poniżana, abym przypadkiem nie poczuła się, choć przez chwile że jestem czegoś warta.
  3. Abym nie zdążyła nabrać sił do tego, aby się zbuntować.
  4. Kiedy nie pił było w miarę OK., ale jak tylko przyszedł wypity zaczynało się.
  5. Początkowo prowokacja, potem awantura.
  6. Czułam pięści na mojej twarzy, brzuchu.
  7. Bił z taką siłą, że z ledwością utrzymywałam się na nogach.
  8. Abym przypadkiem nie pomyślała o buncie to jeszcze parę dobrych kopniaków, targanie za włosy i stwierdzenie, że jestem gotowa do tego, aby mógł mnie porządnie zerżnąć.
  9. Wszystko we mnie pęka.
  10. Chce mi się wrzeszczeć z bólu, upokorzenia.
  11. Każda cząstka mnie mówi o nienawiści, której nie da się opisać, o wstręcie do faceta, do miłości i czegokolwiek, co z tym związane.
  12. Nie ma słów na określenie, co wtedy czułam.
  13. Innym razem, dla urozmaicenia i podekscytowania się do popieprzenia sobie z żonką, bierze duży nóż.
  14. Najpierw okłada mnie pięściami po brzuchu, aby tym razem nie było śladów, potem energicznie rozrywa majtki i przecina ramiączka koszulki.
  15. Z przerażenia prawie nic nie widzę a zarazem wyobraźnią wybiegam w dal.
  16. Przykłada mi nóż do szyi, zaczyna dociskać i grozić.
  17. Co robić, gdy mam nóż na gardle, a na mnie siedzi obłąkany mąż, niedopity, a obok śpi czteroletnie dziecko?
  18. Pieprzył mnie jak chciał i gdzie chciał, bo uważał, że to jest mój obowiązek małżeński.
  19. We mnie z każdym dniem narastała nienawiść i ten ciągły strach.
  20. To jakiś obłęd.
  21. Kiedyś, gdy nie miał pieniędzy na alkohol, wymyślił sobie, że jestem niezła dupa, i może sprowadzić paru facetów – oni będą mnie rżnąć, a on na tym zarobi, bo przecież to on jest moim właścicielem.
  22. Zastanawiałam się, co jeszcze mnie czeka.
  23. Ile jeszcze poniżenia, szmacenia mnie czeka.
  24. Moja nienawiść do mężczyzn, ich głosów podniesionych zaczęła szybko wypalać we mnie jakiekolwiek uczucia.
  25. Nic nie było mnie w stanie ucieszyć.
  26. Przestałam czuć, myśleć.
  27. Żyłam chwilą.
  28. Co jakiś czas powtarzały się takie sceny, abym nie zapomniała.
  29. We mnie narastało obrzydzenie.
  30. Nawet teraz, mam dziwne uczucie w żołądku, a ciało trzęsie się ze strachu, choć minęło już tyle lat.
  31. Chęć zemsty, dominacji nad mężczyznami zrobiła ze mnie bezuczuciową kobietę.
  32. Nie potrafiłam czuć, kochać. Nawet nie miałam ochoty na seks.
  33. Jeżeli poszłam z facetem do łóżka to, dlatego, że ja tak chciałam.
  34. Robiłam słodkie oczka, trzymałam go w niepewności, aby nabierał powoli chęci. Rozkochiwałam ich w sobie.
  35. Robiłam sobie przyjemność, nie z ich pieprzenia, ale z tego, jak ich to wciąga.
  36. Z tego, że teraz ja mogę robić z nimi w łóżku, co chcę.
  37. Z czasem stałam się „ZIMNĄ SUKĄ”, – choć oni o tym nie wiedzieli.
  38. Miła, skromna w dzień.
  39. W nocy zimna jak zamrażarka.
  40. Bez uczuć.
  41. Nauczyłam się nawet jak osiągnąć orgazm, ale bez jego partnera.
  42. Bo w tym czasie, kiedy oni się ze mną niby kochali, mnie tam po prostu nie było.
  43. Było tylko moje ciało, a ja w tym czasie planowałam czasem chęć zemsty i to mnie podniecało, albo po prostu sobie marzyłam, innym razem przypominałam sobie, co mam do zrobienia, lub do kupienia.
  44. Tak brnęłam w to coraz głębiej.
  45. Kiedy znalazłam się w krytycznej sytuacji materialnej, brak uczuć i zemsty dał o sobie znowu znać. I trzeba było do tego wracać i wracać.
  46. Nawinął się kochanek, który zaproponował pomoc, więc czemu nie?
  47. Skoro frajer.
  48. Co prawda nie stałam na ulicy w krótkiej spódniczce, ale to było tak jakbym brala pieniądze za seks.
  49. Bo mnie chodziło o kasę a jemu o seks.
  50. Po części czułam się po prostu kurwą, a po części luksusem, za który trzeba zapłacić.
  51. Czyli czysty interes.
  52. Dwie strony zawierające jakiś układ zadowolone.
  53. Czyż tak właśnie nie powinno być?
  54. Ta nienawiść zaczęła mną rządzić.
  55. Zaczęłam odczuwać ogromną przyjemność z wykorzystywania naiwnych mężczyzn.
  56. To określenie „zimna suka” doskonale do mnie pasowało.
  57. Jak bardzo życie mnie zmieniło.
  58. To niewiarygodne, jak ze spokojnej, pełnej miłości i ufności kobiety, taki kutas może zrobić bezuczuciową szmatę.
  59. Skutkiem tego jest to, że nie umiem kochać, chociaż tak bardzo bym chciała.
  60. Jestem taka pusta w sobie, a zarazem pełna chęci nauczenia się ponownie kochać i coś w tym pieprzonym życiu osiągnąć.
  61. Tylko czy starczy mi na to sił?
  62. Teraz myślę, że jest nas dwie, całkiem przeciwne.
  63. Jedna skromna, ufna, słaba.
  64. Druga zbuntowana, pełna nieufności, nienawiści i pogardy.
  65. Któreś z nich wygra, bo nie ma dla nas obu tu miejsca.
  66. Jestem spod znaku wagi i tak jak na wadze któraś szala musi przeważyć.
  67. Bo w tym przypadku nie ma mowy o równowadze.
  68. Za parę dni mam urodziny, może zrobić sobie prezent w postaci siebie?
  69. Pokochać siebie, odrzucić złość i ocalić się z tej ciemności a wyjść do promieni słońca.
  70. One są tak czyste i ciepłe.
  71. Ale i bardzo odległe…
The Progress of Spring Charles Daniel Ward

The Progress of Spring Charles Daniel Ward

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: