Witold Skaczkiewicz (1950-2011)

008 – Konfesjonał – Trzecie wyznanie Sary

In Anielskie Wersety, Konfesjonał on 20 marca 2009 at 8:18
008 – Konfesjonał – Trzecie wyznanie Sary
clytie-hawkins-l

Clytie Louise Welden Hawkins

  1. Niedługo skończę 37 lat i dopiero zaczynam się zastanawiać nad swoim dotychczasowym życiem.
  2. Co osiągnęłam?
  3. Co straciłam?
  4. Gdzie jest ta radosna dziewczyna sprzed lat?
  5. Czy potrafię zaglądnąć w głąb siebie.
  6. Czy potrafię?
  7. Nie wiem, ale chyba najwyższy czas, aby coś z tym zrobić, bo tkwić w nicości nie ma żadnego sensu.
  8. Pewnie boję się tego, jak i wielu innych rzeczy.
  9. Gdzie jest moja odwaga i ambicja?
  10. W którym momencie schowałam się gdzieś bardzo głęboko i czy potrafię ją jeszcze wydobyć?
  11. Czy potrafię coś zrobić dla siebie.
  12. Nie wiem, od czego zacząć.
  13. Cofnę do lat szkolnych.
  14. Jestem prostą, skromną dziewczyną z małego miasteczka.
  15. Już wtedy nie potrafiłam otworzyć się przed nikim.
  16. Nie miałam żadnych problemów z nawiązywaniem kontaktów, ale były one taki powierzchowne.
  17. Po skończeniu szkoły średniej poszłam do pracy, aby zarobić na dalszą naukę.
  18. Od poniedziałku do piątku praca.
  19. W piątek szybko do szkoły.
  20. W niedzielę wieczorem przyjeżdżałam zmęczona po wykładach.
  21. Rano znowu do pracy i tak przez trzy lata.
  22. Zrobiłam maturę i miałam plany, aby zacząć studia.
  23. Pedagogika mnie fascynowała.
  24. Chciałam pracować z dziećmi.
  25. Mając 21 lat, tydzień przed maturą wyszłam za mąż.
  26. I był to największy błąd mojego życia.
  27. Wydawało mi się, że jestem zakochana i że doda mi to sił.
  28. Szybko okazało się, że o studiach mogę tylko marzyć.
  29. Planowałam, że może za rok, lub za dwa, ale zaszłam w ciążę.
  30. Z jednej strony radość z maleństwa, które czułam w sobie, z drugiej ginące perspektywa dalszej nauki…
  31. Okazuje się, że moje małżeństwo to jakiś koszmar.
  32. Wieczne oskarżenia, pijaństwo, awantury, rękoczyny, panienki.
  33. Duszę się.
  34. Boje się tego wszystkiego.
  35. A zwłaszcza powrotów męża.
  36. Wpadam w jakąś nerwicę.
  37. Jestem krok od jakiegoś koszmarnego obłędu.
  38. Żyję gdzieś obok.
  39. Nawet teraz gdzy to pisze – po wielu latach odczuwam lęk i drżą mi ręce.
  40. Mam pretensje do siebie, dlaczego byłam taka słaba, że nie potrafiłam tego wszystkiego przerwać zawczasu i dążyć do celu, który sobie wytyczyłam.
  41. Pozwoliłam zawładnąć sobą całkowicie, pozwolić, aby facet traktował mnie jak własność i rzecz zbędną w domu.
  42. Zgniatał mnie powoli jak obrzydliwego robaka.
  43. Trudno mi wracać do tych chwil.
  44. Czy wiesz, że jak to pisze to drugiego pokoju dobiega bardzo głośna muzyka.
  45. Wiesz dlaczego?
  46. Bym nie mogła słyszeć swoich myśli.
  47. Boże pomóż mi!!!
  48. Łzy cisnął mi się do oczu, chodzę z kąta w kąt.
  49. Tak bardzo brakuje mi miłości.
  50. Chciałabym by ktoś mnie pokochał taką, jaka jestem.
  51. Tak po prostu szanował i pokochał, abym była komuś potrzebna.
  52. Jestem potrzebna tylko dzieciom, Lecz niedługo i one nie będą mnie potrzebowały.
  53. Żyję gdzieś obok siebie.
  54. Bo tak jest prościej.
  55. Jeszcze niedawno czytałam dużo książek z psychologii i filozofii.
  56. Próbowałam znaleźć własną wartość.
  57. W jednej z nich wyczytałam – pokochaj siebie, bo nie będziesz potrafiła nikogo pokochać.
  58. Zacznij od siebie.
  59. Nie kocham siebie, bo nie umiem.
  60. Coś w tym chyba jest, bo bardzo szybko takie same słowa jak z książki padają z ust mężczyzny którego niedawno poznałam.
  61. Rozmawiając z nim, miałam wrażenie, że on wie więcej o mnie niż ja sama.
  62. Czy to nie jest przerażające?
  63. Czy ja przegrałam z samą sobą?
  64. Co straciłam w tej grze o godne życie?
  65. Próbowałam analizować odczucia moje w stosunku do mężczyzn, którzy gdzieś tam pojawili się moim życiu.
  66. Każdy z nich podchodził inaczej do sprawy.
  67. Jedno jest pewne.
  68. Wszystkich przyciągał wygląd kobiety, jej uroda styl, figura.
  69. Sposób poruszania się, no i oczywiście, czy jest chętna na zabawę łóżkową.
  70. Na bardzo daleki plan schodzi osobowość i wnętrze.
  71. Jakie to dziwne.
  72. Przecież ubranie się podrze, na twarzy pojawią się zmarszczki, przybędzie trochę kilogramów, a JA?
  73. Przecież JA zostanę.
  74. Czemu teraz dostrzegam coś, co jest oczywiste.
  75. Przecież wszyscy o tym wiedzą i niekiedy mówią.
  76. Po paru latach małżeństwa, znerwicowana, ważąca 47 kilo postanowiłam walnąć pięścią w stół i wyrwać się z tego.
  77. Rodzina?
  78. Owszem, ale nie za cenę zdeptania mnie do końca.
  79. Nie dam się.
  80. Płaczę, ale albo teraz albo nigdy.
  81. Boję się strasznie.
  82. Zostawiam wszystko, nawet mieszkanie.
  83. Zabieram dzieci i odchodzę.
  84. Przed śmiercią mój kochany tato kupił to mieszkanie na wsi, gdzie się przeniosłam.
  85. Wiedział, że będę go kiedyś potrzebowała.
  86. Patrzył z żalem jak z dnia na dzień marnieje jego kochana córeczka.
  87. Mój ojciec nie żyje już 9 lat a ja tak bardzo za nim tęsknię, tak bardzo go mi brakuje.
  88. Chodzę czasami na cmentarz, aby porozmawiać.

    Hope in the Prison of Despair Evelyn De Morgan

    Hope in the Prison of Despair Evelyn De Morgan

  89. Głupie?
  90. Czy jestem jakaś pomylona?
  91. Nie jestem pomylona, ale bardzo kochałam mojego ojca i nawet jego mi odebrano właśnie w najtrudniejszych chwilach mojego życia.
  92. Wtedy, kiedy go tak bardzo potrzebowałam.
  93. Choroba ojca była silniejsza ode mnie.
  94. Bardzo długo nie mogłam się pozbierać po jego śmierci.
  95. Żeby tak było można zamienić.
  96. Rok po śmierci ojca poszłam na operację.
  97. Badania wstępne przed zabiegiem wykazały, że to coś siedziało we mnie, pochłonęło mi tyle krwi, że dostałam bardzo silnej anemii i jeżeli się nie zgodzę na toczenie krwi to prawdopodobnie dołączę do taty.
  98. A może się nie zgodzić?
  99. I wszystko było by takie proste.
  100. Załatwić to jednym słowem.
  101. Brakiem odpisu na kartce papieru.
  102. Ale ja mam dzieci i jeśli nie dla siebie to dla nich muszę być.
  103. Po prostu być.
  104. Podpisałam zgodę na toczenie krwi.
  105. Cztery godziny na stole operacyjnym i wszystko jasne.
  106. Połowę kobiecości mi wycięli, ale jeszcze coś zostawili.
  107. Jaki przyjdzie wynik badania?
  108. Rak czy nie?
  109. Co będzie lepsze?
  110. Czy przez to będę się czuła, choć mniej kobietą?
  111. Wtedy bardzo się tego obawiałam, że mężczyzna to wyczuje, znowu jakieś nieprzyjemności się może się pojawią.
  112. Dzisiaj wiem, że facet tego nie wyczuje i będzie wiedział tylko wtedy, jeżeli to JA będę sobie tego życzyła.
  113. JASNE?!
  114. Starałam się nie myśleć o wynikach badania, bo już nie wiem czy chciałabym, aby były skazujące.
  115. Cieszę się, że jednak żyję.
  116. Po raz kolejny uciekłam.
  117. Pierwszego razu nie pamiętam, bo miałam dwa lata, kiedy wpadłam do kotła z wrzątkiem.
  118. Lekarze nie dawali żadnych szans rodzicom, bo graniczyło to z cudem.
  119. A ja na przekór wszystkim wyszłam z tego.
  120. Potem przypadkowo trzy razy topiłam się w jeziorze i zawsze ktoś się znalazł silniejszy od wody, kto mnie wyciągnął.
  121. A z ta operacją?
  122. Coś mi mówiło, że albo teraz albo wcale.
  123. I co?
  124. Okazało się, że trafiłam w ostatniej chwili.
  125. Tylko unikanie przed czymś, co jest nieuniknione nie wychodziło.
  126. Nic więcej.
  127. Kobieto! Czy ty jesteś jakąś niedorajdą życiową?
  128. Weź się w garść.
  129. Może jeszcze pokochasz kogoś, jeśli chcesz a wtedy znów będzie wszystko piękne i prostsze.
  130. Znajdziesz kogoś, kto dotrze do ciebie pomoże ci się odnaleźć, ale ty też musisz tego chcieć.
  131. Nie szukaj problemu tam gdzie go nie ma.
  132. A może już tak bardzo przywykłaś do tego, że nie potrafisz być szczęśliwa.
  133. Boisz się w środku każdego mężczyzny sądząc, że oczekuje od ciebie tylko twojego ciała do zabawy.
  134. Nie dajesz szansy poznania dzieci i sama stawiasz mur, którego nie da się przebić.
  135. A może ten ktoś jest blisko a ty patrzysz gdzieś w dal.
  136. Zastanów się dobrze.
  137. Może tylko mówisz, że chcesz, aby cię ktoś pokochał, a tak naprawdę nie pozwalasz nikomu poznać siebie, nie pozwolisz emocjonalnie zbliżyć się do siebie.
  138. Tylko kontakt fizyczny?
  139. A kiedy wyczujesz, że ktoś cię zaczyna kochać to łatwiej jest zrezygnować niż choćby spróbować.
  140. Czy ty jesteś gorsza i bardziej wyrachowana niż ci wszyscy faceci.
  141. Słuchaj a może skończysz z tym użalaniem się przed sobą, co?
  142. Dosyć tego, przecież były radosne chwile w moim życiu prawda?
  143. Poczekaj… Niech sobie przypomnę…
A Soul Brought to Heaven William-Adolphe Bouguereau

A Soul Brought to Heaven William-Adolphe Bouguereau

Reklamy
%d blogerów lubi to: