
Gustave Dore
Pewien człowiek spośród uczniów prorockich rzekł, z rozkazu Pana, do swego współtowarzysza: „Uderz że mnie!” Ale ów człowiek nie chciał go uderzyć. Wówczas mu rzekł: „Ponieważ nie posłuchałeś głosu Pana, oto skoro tylko odejdziesz ode mnie, napadnie na ciebie lew!” Kiedy odszedł od niego, lew upatrzył go sobie i zabił go.
Pierwsza Księga Królewska 20.35





Pocieszne jest to Pismo Świete. Wiecej tam krwi się leje niż w kryminalnych horrorach. A Bóg jest ponoć MIŁOŚCĄ. Ileż trzeba sztuczek słownych by to stale dowodzić.
Nie pocieszne tylko święte – i trzeba nauczyć sie patrzyc by zobaczyć.
No właśnie widzę!
Ja też nie rozumiem tej ilości krwi w Piśmie Swietym – skoro Bóg taki wszechmocny… Szkoda gadać, czy oni wiedzą w co oni wierza?
Być może chodzi o poderwanie do walki i opanowanie sztuki samoobrony przed atakiem i ratowania życia swojego, rodziny…być może
To Pismo Swiete pełne jest takich idiotyzmów, nad którymi siedzą “fachowcy” i obrabiaja fragmenty tłumacząc narodowi jak maja to czytac – Cóz Bóg jest MIŁOSCIĄ!
Sądzisz ze wszystko można wyjaśnić tak by wierny w tą miłość uwierzył? A może to jakaś inna miłość….
Koszmar!
Cóż mogę powiedzieć ponad to co powiedziałem?
Ale to jakaś paranoja, czy na tym sie opiera religia katolicka?
Rzeczywiscie, gdy sie nad tym zastanowić, nie jest to takie oczywiste
Panie Witoldzie, poprosimy o następny odcinek!
Proszę o wybaczenie, sprawy natury osobistej, wyrwały mnie nie chwile… Ale już wracam.
Dziękuje za zainteresowanie. Każdy komentarz, zachęca mnie do dalszego pisania.
Serdeczności.
Panie Witoldzie, nieczęsto ostatnio znajduję cos co warto czytać. Pana warto!
To bardzo uprzejme z Pani strony. Bardzo dziękuje.